Niemiecki rząd postanowił zbadać i ostatecznie potwierdzić lub odrzucić istnienie tak zwanego ?efektu Mozarta?.

Bierne słuchanie muzyki Mozarta - lub jakiejkolwiek innej muzyki, którą lubisz - nie czyni Cię inteligentniejszym. Powinno zostać jednak zrobione więcej badań, aby dowiedzieć się, czy lekcje muzyki mogą na dłuższą metę podnieść IQ Twojego dziecka - takie są konkluzje sprawozdania naukowego, w którym przedstawiona została analiza literatury naukowej poświęconej muzyce i inteligencji, która opublikowana została w pierwszej połowie kwietnia przez niemieckie ministerstwo do spraw badań.

Ministerstwo zleciło sprawozdanie - pierwsze mające na celu przejrzenie literatury muzycznej pod kątem wpływu muzyki na inteligencję - zespołowi dziewięciu niemieckich neurologów, psychologów, edukacjonalistów i filozofów, ekspertów do spraw muzyki. Pracownicy ministerstwa czuli, że muszą się uporać z tym tematem, ponieważ ministerstwo zostało ostatnio zasypane prośbami o dofinansowanie badań nad muzyką i inteligencją, przy czym nie było wiadomo, jak te badania ocenić.

Zainteresowanie tym obszarem nauki gwałtownie wzrosło po opublikowaniu w 1993 przez magazyn "Nature" kontrowersyjnego raportu, w którym psycholog Frances Rauscher i jej koledzy z Uniwersytetu Kalifornijskiego w USA stwierdzili, że ludzie lepiej radzą sobie z wykonywaniem zadań przestrzennych - typu rozpoznawanie wzorów lub skłądanie papieru - po wsłuchiwaniu się przez 10 minut w muzykę Mozarta.

"Efekt Mozarta" stał się narzędziem marketingowym dla przemysłu muzycznego i prywatnych szkół, nawet długo po tym, jak dodatkowe badania zaczęły rzucać cień na odkrycie. Na fali handlowego szkwału, który często niósł ze sobą nadinterpretację informacji, kwestie słuchania muzyki i aktywnego ćwiczenia na instrumentach muzycznych często powodowały zamęt w głowach ludzi.

"Przejrzeliśmy całą literaturę, aby sprawdzić, które pytania nadal pozostawały otwarte", mówi autor sprawozdania, Ralph Schumacher, filozof gry fortepianowej na Uniwersytecie Humboldta w Berlinie. W sprawozdaniu rauscherowski "efekt Mozarta" określono jako martwy.

Większość badań nad wpływem słuchania muzyki na inteligencję - była to praca nazywana przez muzykologów "Mozartowskim Requiem" - było albo niezdolnych do powtórzenia odkrycia, albo też wykrywało przejściowy efekt trwający nie dłużej niż 20 minut po wysłuchaniu muzyki. Nawet przejściowy efekt nie był specyficzny dla muzyki Mozarta, lecz dla określonego rodzaju muzyki, lub nawet powieści literackich, które lubiła badana osoba.

Sprawozdanie było bardziej litościwe dla doniesień i wpływie lekcji muzyki na poziom IQ, szczególnie u małych dzieci. W większości opublikowane badania są małe i trudne do zinterpretowania, niektóre zaś nie sugerują jakiegokolwiek trwałego wpływu na poziom IQ. "Były jednak dwa duże i dokłądne badania, które pokazały niewielki, ale znaczący wpływ nauki muzyki na poziom IQ - wpływ ten może być odczuwalny latami", mówi Schumacher.

Nawet jednak gdy efekty ćwiczenia muzyki zostaną potwierdzone w kolejnych badaniach, jak przyznaje Schumacher, jest rzeczą wysoce nieprawdopodobną, aby uczynić Twoje dziecko geniuszem. "Gdyby było inaczej, to byłoby to bardziej uwidocznione w aktualnej literaturze", mówi Schumacher. "Najbardziej interesującym punktem będzie próba odkrycia, w jaki sposób w mózgu powstaje efekt wpływu nauki muzyki, oczywiście jeśli taki efekt istnieje".

źródło: www.paranormalium.pl

Dołącz na Facebooku

Początek strony